Niedaleko akademika, na wiadukcie kolejowym występuje niezrozumiałe dla mnie zjawisko, a mianowicie epidemia opuszczonych przyczep samochodowych. Czy mógłby mnie ktoś kompetentny oświecić, warum? Może do pewnych stref miasta nie można z nimi wjeżdżać? Wygląda jednak malowniczo.
Epidemia porzuconych rowerów już mnie nie dziwi. Samorząd mojego akademika raz w roku zbiera porzucone przed wejściem rowery i sprzedaje na aukcji. Ceny kształtują się na poziomie 1-2 euro :P Czyżby pomysł na biznes?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz